Blondynka podchodzi do kiosku i mówi: - Proszę bilet za złotówkę. - Bardzo proszę! - mówi sprzedawca. - Dziękuję, ile płacę?
Blondynka do męża: - Jakoś wyjątkowo głupio dziś wyglądam. - Ależ skąd kochanie, wyglądasz tak jak zwykle - pociesza ją mąż.