- Kurdziwiak, od dziś jesteście moją prawą ręką! - Szefie... - Coś nie pasuje?! - Aż boję się zapytać o moje obowiązki...
- Wczoraj na Jedynce film oglądałem i o mało się nie posikałem... - Taki śmieszny? - Nie. Przerw na reklamy nie było.
New York City: - Siemka, Harry, coś taki poobijany? - Wczoraj się spotkaliśmy z Murzynami... - I jak? - Znasz taki termin szachowy: "białe zaczynają i wygrywają"? - Tak. - Otóż powiem ci, że tak to tylko w szachach jest...
- Mamuniu, daj mi 5 złotych. Dam biednemu, starszemu panu... - Bardzo ładnie, córuś. A gdzie jest ten pan? - Tam w budce. Lody sprzedaje.