psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

- Chcesz poznać ludzi...

- Chcesz poznać ludzi z twojej okolicy? To, k***a, wyłącz wreszcie RedTube i wyjdź z domu!

Miał facet ogromna papugę....

Miał facet ogromna papugę. Ogólnie jakaś taka przerośnięta. Dziób też za duży, a na dodatek zrósł się papudze na końcu i nie mogła jeść. Poszedł więc do weterynarza.
- Ooo.. to nie problem. Proszę jej spiłować dziób pilnikiem. Będzie w porządku.
Po kilku dniach spotykają się:
- No i jak papuga?
- Zdechła.
- Jak to? Przecież piłowanie pilnikiem dzioba to normalna i bezpieczna procedura.
- Ja myślę, że ona już w imadle zdechła..

- Co ty taki dzisiaj...

- Co ty taki dzisiaj nie w sosie?
- A wczoraj się z Zośką w parku zabawiałem i napadł na nas jakiś maniak.
- Seksualny?!
- Gorzej. Biseksualny...

Na ławce w parku siedzi...

Na ławce w parku siedzi dwóch gości lekko odstraszających widokiem i sprawiających wrażenie oderwanych od otaczającego świata.
Podchodzi do nich patrol policji i pyta:
- Panowie kloszardzi?
- Niee, my tylko po wieczorze kawalerskim.

Zapisałem się na kurs...

Zapisałem się na kurs dla detektywów on-line. Wysłałem kasę i ślad po nich zaginął. Teraz nie wiem, czy mnie w ch*ja zrobili, czy to moja pierwsza sprawa.

Wczoraj wieczorem poznałem...

Wczoraj wieczorem poznałem taką laskę w barze! Ale normalnie niesamowicie piękna! Zaprosiła mnie do siebie i całą noc uprawialiśmy dziki seks! No, w zasadzie, to seks był nie aż taki dziki, szczerze mówiąc, to taki średni... No i ona nie zaprosiła mnie do siebie, sam za nią poszedłem do jej mieszkania. Jeśli miałbym być dokładniejszy, to myśmy seksu jako takiego nie uprawiali, ale byliśmy sobie bardzo bliscy. Długo i intensywnie się pieściliśmy... No, ja ją pieściłem, a ona mnie nie... W sumie, to i ja jej nie pieściłem, tylko nasze ciała się stykały. Szczerze mówiąc, to się do niej przysunąłem. Zupełnie przypadkiem. Ale to było takie czułe i niesamowite... Rozumiesz... Tak całkiem szczerze mówiąc, to ja nie przysunąłem się do niej, a do oparcia krzesła, na którym ona siedziała. Chociaż krzesło było... jakby to powiedzieć... za ścianą, no... tak jakby... w drugim pokoju. A ja przysunąłem się do ściany, ale krzesło był tuż tuż, przy samiutkiej ścianie. Co prawda ona była na trzecim piętrze... a ja to ten... stałem na chodniku... Wtulony w ścianę... Ale co za różnica! Jaka noc! Jaka burzliwa noc była!!!

Inne

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Podszedł do mnie kolega....

Podszedł do mnie kolega.
- Moja żona właśnie powiedziała mi, że ma romans z Pawłem mleczarzem.
- Chodzi o tę grubą świnię, którą widzę codziennie przed swoim domem ?
- Dokładnie.
- Dlaczego Paweł miałby sypiać z kimś takim ?