Wchodzi szkot do pociągu z dużym workiem na plecach. Podchodzi konduktor: - Musi pan zapłacić za bagaż - Wychodź synku i tak trzeba zapłacić
Nie mogę mieć dzieci! - Co się stało? - Spacerowałem w lesie i trafiłem na stalowy potrzask. - Ale taki potrzask to może co najwyżej nogę skaleczyć? - Tak, ale ja się przed nim potknąłem...