Marysia tak przeżywała swą noc poślubną, że przetrenowała ją dzień wcześniej z sąsiadem Wiśniakiem.
Dwie psiapsiółki gaworzą: - Jak oduczyłaś swojego starego od wracania nad ranem do domu? - Sprawa była prosta: gdy wracał rano, wołałam z sypialni : "Heniu czy to ty?" - A on? - A on Janek...
Rajd (nie, to nie jest słowo na wyrost) i prawidłowo działający system ostrzegawczy kibiców.