Jedzie blondynka autostradą, nagle dzwoni do niej szef: - Co ty robisz do tej pory, że nie ma Cię jeszcze w pracy? - Przepraszam szefie ale jest wielki korek - Jaki jest długi? - Dokładnie to nie wiem bo jadę pierwsza.
Podchodzi blondynka do kiosku: -Poproszę bilet za złotówkę. -Broszę bardzo. -Ile płacę?