Dowcipy najlepsze na imprezę Co to jest: z wierzchu woda, a w środku zaraza?
Teściowa w wannie.
Z jaką szybkością porusza się ciemność? - Ciemność porusza się z prędkością światła, tylko w przeciwnym kierunku.
Co może uratować umierającą blondynkę? - Transplantacja włosów.
Teściowa mówi do zięcia: -Och, postawiłeś moje zdjęcie na kominku! Jak to miło z twojej strony! -To po to, by dzieci nie zbliżały się do ognia...
W Krakowie są Krakowianki W Warszawie - Warszawianki A w Kole? Szprychy!
JAK NAZYWA SIĘ CZŁOWIEK PALONY NA STOSIE ZA KRADZIEŻ BZU? -ZA-BEZ-PIECZONY XD
O czwartej rano pijany zięć wraca do domu, w przedpokoju "wita" go teściowa z miotłą w ręku. Zięć się pyta: - Mamuśka zamiata, czy odlatuje?
Od czego herbata jest słodka? - Od mieszania. Po co się sypie cukier? - Żeby było wiadomo jak długo mieszać.
Wchodzi zięć do domu, rozpina koszulę na klacie i mówi do teściowej: - Niech mi tu mama pluje. - No co Ty zięciu, jakbym mogła - mówi teściowa. - No niech mi tu mama pluje, bo lekarz kazał mi się smarować jadem żmii.
Ile jest kawałów o blondynkach? - Ani jednego, bo wszystkie są prawdziwe.