psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

FACHOWIEC - ENTOMOLOG...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Wieczór. Mąż wraca do...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

JEMU TO NIE PASUJE...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Dzwoni facet do lekarza:...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Czym się różni pedał...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

GDY MĘŻCZYZNA POSPRZĄTA...

GDY MĘŻCZYZNA POSPRZĄTA

Jakoś tak się złożyło, że moja ukochana musiała spędzić kilka dni poza domem. Oczywiście korzystając z uroków samotności, nie przejmowałem się zbytnio porządkami. I tak zmywanie uznałem za czynność całkowicie zbędną, dopóki przynajmniej jeden kubek jest czysty. A po herbacie ekspresowej, to przecież w ogóle nie trzeba nic myć. Ścielić łóżko - po co? Odkurzać - i tak się nakruszy.
W przeddzień jej przyjazdu rozejrzałem się po mieszkaniu i uznałem, że wypadałoby jednak trochę ogarnąć. Spiąłem się więc, pozmywałem, poodkurzałem, zmieniłem nawet pościel - normalnie błysk. Dumny z siebie pojechałem po moje kochanie. Wchodzimy, rozgląda się zdziwiona i stwierdza z wyrzutem:
- Przyznaj się, nie spałeś w domu?

Małe miasteczko, obok...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Do stojącej na ulicy...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

ROZMÓWKI POLSKO - WŁOSKIE...

ROZMÓWKI POLSKO - WŁOSKIE

Autentyk opowiedziała mi moja Żona, a jej moja teściowa w czasach, gdy jej zięć spędzał upojne popołudnia leżakując w przedszkolu.
Moja teściowa pracowała w Fabryce Wełny Czesankowej w Łodzi (czy jakoś tak) na jakimś ważnym stanowisku z racji znajomości języków. Do fabryki zjechały kiedyś nowoczesne maszyny z Włoch wraz z fachowcami, którzy mieli nauczyć polskich robotników obsługi tychże. Problem polegał na tym, że jedni tylko po polsku, drudzy tylko po włosku, ale na migi jakoś szło i przy okazji poznawało się podstawy języka interlokutorów.
Któregoś dnia, podczas spotkania dyrekcji, wtargnął na salę włoski robotnik, niemiłosiernie wkurzony i zaczyna coś nawijać, ale niestety, nikt ani mru mru po włosku, a ten nawija i nawija. Ludzie pytają, o co chodzi (po polsku), a ten nawija i nawija. W końcu zorientował się, że nikt nie zrozumie jego ojczystego języka, przypomniał sobie rozmowy z polskimi robotnikami i wspiął się na wyżyny międzynarodowej komunikacji, udając całym sobą pracę wiertarki, wykrztusił:
- Wrrrrrrrrrrr podpierrrrrrrrdolili!!!
Dyrekcja w całości położyła się na podłodze ze śmiechu, do którego nie było jedynie wściekłemu Włochowi. Wrrrrrrrrrrr się nie znalazło.

Siedzi sobie czterech...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.