Szczyt fantazji: Położyć się w kałuży, wsadzić pióro w tyłek i udawać żaglówkę.
Płynie jednoręki z niewidomym łódką. Jednoręki wiosłuje. W pewnej chwili wypada mu wiosło na środku jeziora i wkurzony mówi do niewidomego: - no, to żeśmy k***a dopłynęli. A niewidomy wysiadł:)
Mały Jasio - daltonista w dalszym ciągu myśli, że układa kostkę Rubika w 20 sekund...