#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Idzie turysta i widzi...

Idzie turysta i widzi bacę siedzącego nad potokiem. Zaciekawiony pyta:
- Baco co tu robicie?
- Jak to co panocku, ryby łapię!
- Jak to baco, a gdzie macie wędkę?
- A po co mi wędka, ja łapię ryby na lusterko!
- To niemożliwe, ja wy to baco robicie?
- Aaaa! postaw pan flaszkę to Panu pokażę!
Turysta wyjmuje z plecaka butelkę wódki i daje bacy.
Baca:
- Widzicie panocku, kładę lusterko na dno potoku i czekom, jak ryba podpłynie i przegląda się w lusterku to ja ją cap do ręki i już ją mom.
- No dobrze baco, to ile tych ryb już złapaliście?
- Dziś jeszcze ani jednej, ale już sześć flaszek mom!

- Ahoj baco co robicie?...

- Ahoj baco co robicie?
- A hoj was to obchodzi.

Baca trzyma teściową...

Baca trzyma teściową nad przepaścią i mówi:
- Mój dziodek, to teściową zadźgoł nożykiem, mój ojciec teściową powiesił w stodole, a ja cie gadzino puszczom wolno.

Baca przyjechał do Warszawy....

Baca przyjechał do Warszawy. Myśli sobie: "psejode się tromwojem".
Idzie do kiosku i gada:
- Poprosze bilet na tromwaj. Miysce konicnie sidzonce.

Baca popił na imieninach...

Baca popił na imieninach i na drugi dzień na kacu poszedł doić krowę. Mówi do niej:
- Oj krasula jak mi się nie chce ciebie doić.
A krasula się obraca i mówi:
- To ty trzymaj za cycuszki, a ja będę podskakiwać.

Ksiądz zgubił się w górach,...

Ksiądz zgubił się w górach, spotyka bacę:
- Baco, którędy do Zakopanego?
- A, za ile?
- jak to baco za ile. Za Bóg zapłać...
- A, to niech was Bóg prowadzi...

Turysta pyta się górala:...

Turysta pyta się górala:
- Baco czemu ciągniecie ten łańcuch?
- A co, mam go pchać?

Rozmawiają dwaj górale...

Rozmawiają dwaj górale w Zakopanem:
- Cysc Baca. Coś ty taki smutny?
- Bo walnąłem Jasia synecką.
- A tam się psejmujes... Wołową cy wieprzową?
- Wąskotorową.....

Bacę zaproszono w karnawale...

Bacę zaproszono w karnawale na bal przebierańców. Pytają go znajomi, za co się przebierze.
- A za oscypka.
- A jak to baco, za oscypka?
- A siedne se w konciku i bede śmierdzioł.

Przychodzi turysta do...

Przychodzi turysta do Bacy i mówi:
- Baco a umiecie powiedzieć: chrząszcz brzmi w trzcinie?
A Baca na to:
- Pewnie że umia: robok burcy w trowie.