psy
#it
hit
fut
lek
syn
emu

INSTRUKCJA...

INSTRUKCJA

W Sylwestra miałem w domku kinderbal (nie mylić z kinderball), a że ciepło było i chciałem smarkom trochę uatrakcyjnić wieczór, wygoniłem towarzystwo na podwórko co by środków pirotechnicznych użyć. A że chłopaki 12 lat skończone mieli i chciałem żeby się trochę samodzielni poczuli, wręczyłem po rakiecie i nakazałem przeczytanie dokładnie instrukcji, żeby potem mogli sami (pod ścisłym rzecz jasna nadzorem) odpalić.
Przeczytali - i zamiast ochoczo przystąpić do działania, rozglądają się tylko i głupio uśmiechają.
- Co jest chłopaki?
- A bo wujek, nie wiemy jak...
- Co nie wiecie jak, wszystko napisane
- Masz, sam przeczytaj...
Już początek pierwszego zdania rozjaśnił mi w głowie:
"Wbić w śnieg..."

Tydzień po ślubie było...

Tydzień po ślubie było coś nie tak (zresztą przed też). Rozmowy nic nie dawały, więc wychodząc rano po zakupy zostawiłem włączony dyktafon w telefonie. Po powrocie odsłuchałem i odtworzyłem nagranie mojej świeżo upieczonej, a niedługo już byłej żonie. Wtedy się przyznała, że od roku (czyli od zaręczyn) regularnie mnie zdradza i ma profil na jednym z portali erotycznych. W kolejce było nas siedmiu, ja na samym końcu. W tym jej były mąż. Z jednym z nich układa sobie życie, planując odejść jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Zapytana o motywy powiedziała, że już mnie nie kocha, a ci panowie to dlatego "że ciągle jesteś zmęczony". Dodam, że pracując po dwanaście godzin dziennie, a wieczorami w domu, zarabiałem na wesele. YAFUD

Zostałem napadnięty przez...

Zostałem napadnięty przez jakiegoś dresa na osiedlu. Jestem dość wysportowany i przez kilka lat ćwiczyłem boks więc bardzo szybko go ogłuszyłem i położyłem na ziemi. Kiedy leżał wyciągnąłem mu też z kieszeni nóż i kastet, a potem zadzwoniłem po policję. Patrol przyjechał dość szybko. Zabrali owego dresa, spisali protokół i zabezpieczyli wszystkie "narzędzia", które miał przy sobie. Jakiś czas później zostałem wezwany na przesłuchanie. "Odrobinę" zaskakujący był fakt, że zeznawałem jako podejrzany, a nie ofiara. Otóż okazuje się, że dres zeznał iż kastet nie należy do niego tylko do mnie, a w policyjnym protokole jest napisane, że ową zabawkę znaleziono u mnie. YAFUD