psy
fut
lek
emu
#it
syn
hit

Jestem nauczycielką klas...

Jestem nauczycielką klas 1-3 w podstawówce. Dosyć często zdarzają się dzieciom pomyłki i np. zwracają się do mnie "mamo" albo "ciociu". Niedawno był mnie odebrać z pracy mój chłopak, a jakieś dziecko chciało się ze mną pożegnać, jednak standardowo się przejęzyczyło i nazwało "mamą". Mój chłopak wpadł w histerię, zaczął krzyczeć, że nie godzi się na dziewczynę z dzieckiem, obraził się, że mu nic nie powiedziałam, po czym ze mną zerwał. Od kilku dni nie odbiera telefonów i nie otwiera drzwi... Chyba jestem stanu wolnego. YAFUD

Jasio pyta się taty:...

Jasio pyta się taty:
- Tato, dlaczego ja repetuję trzeci raz pierwszą klasę?
- Nie gadaj tyle. Polewaj! - odpowiada ojciec.

Nauczycielka mówi do...

Nauczycielka mówi do dziewczynek przed lekcją:
- Jeżeli Jasiu wejdzie do klasy i powie coś głupiego wybiegnijcie natychmiast !
Po chwili Jasiu wbiega do klasy i krzyczy:
- Hej!! Burdel budują za rogiem!
Uczennice jak kazała Pani wybiegły.
Jasiu:
- Gdzie k***y ??!! Dopiero fundamenty kładą

Pani w szkole amerykanskiej...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Coś z humoru szkolnego(cytaty...

Coś z humoru szkolnego(cytaty z prac maturalnych!!!)
-"oprócz zabitych na polu walki leżało dużo obrażonych"
-"Pigmeje są to malutcy czarni ludzie, tak jak u nas krasnoludki"
="Po ogłoszeniu 10 przykazań, Mojżesz uznał je za nieżyciowe i rzucił w przepaść"
-"Przedstawiciele Odrodzenia we Włoszech:Mona Liza,Leon Davinci,Dawid i Mojżesz"
-"Roland był bardzo towarzyski.Nawet po śmierci towarzyszy znosił ich trupy z pola walki"
-"Samiczkę od samca ropuchy odróżniamy po kolorze włosów pod pachą"
-"Straszne były te krzyżackie mordy"
-"Stolicą Polski przeważnie jest Warszawa"
-"Skrzetuski zobaczył jak szli:nagi dziad z wyrostkiem na przedzie"
-"Kain zamordował Nobla"

Na lekcji języka polskiego...

Na lekcji języka polskiego pani pyta Jasia:
- Jak nazywają się mieszkańcy Warszawy?
Jasiu rozeźlony:
- Zwariowała pani?! Skąd mam wiedzieć? Toż to półtora miliona luda...!!!

Pani pyta dzieci w szkole...

Pani pyta dzieci w szkole kim chciałyby zostać jak dorosną.
Małgosia mówi, że pielęgniarką.
Krzyś, że zawodowym piłkarzem.
Jasiu mówi:
- Ja chciałbym zostać ojcem.
- Brawo Jasiu! - woła pani. - Masz u mnie Piątkę!
A Jasiu pod nosem do siebie dodaje:
- Dyrektorem...

Przychodzi dyrektorka...

Przychodzi dyrektorka idzie do gabinetu i nagle wbiega sekretarka i mówi
- Proszę pani Wiosna przyszła!!
na to dyrektorka
-To niech wejdzie!!!!

Lekcja języka polskiego....

Lekcja języka polskiego. Gramatyka.
Pani prosi dzieci, żeby wyjęły kartki i wymyśliły słowo składające się z czterech sylab, które im się kojarzy z czymś przyjemnym i niepowtarzalnym.
Zapanowała cisza, pełne skupienie, jedni zaczęli obgryzać długopisy, a inni przeliczając na palcach, coś sobie mruczeli pod nosem i ruchem głowy negowali wymyślone słowo.
Po kwadransie pada hasło:
- Kończymy i odkładamy długopisy!
Dzieci posłusznie wykonały polecenie i wyprostowały się na siedzeniach.
- Które z was chce zacząć?
Marzenka podniosła palce.
- Proszę, przeczytaj!
- Ponieważ moi dziadkowie mają od lat szklarnie, wymyśliłam słowo:
- "O-grod-nic-two", a dlatego kojarzy mi się z czymś przyjemnym, bo kiedy na różnych grządkach zakwitają kwiaty, to ich zapach oraz piękne kolory sprawiają, że długo nie można oderwać oczu.
- Bardzo ładnie!... Kto następny?
Tym razem Kamil powoli podniósł rękę.
- Słuchamy!
- Ponieważ mój starszy brat lubi latać i ja kiedyś z nim byłem, to dlatego wymyśliłem słowo - "pa-ra-lot-nia". Uważam, że nie ma nic piękniejszego jak widok z góry na ziemię. Chociaż się bałem, nigdy tego nie zapomnę.
- Interesujące!... Bardzo ładnie!... Kto teraz?
Ręka Jasia powędrowała w górę.
- Pochwal się Jasiu swoim słowem, proszę!
- Ani moi dziadkowie nie robią nic szczególnego, ani mój starszy brat też się nie wyróżnia, jednak dla mnie jest jedna rzecz, która sprawia mi największą przyjemność. Ten widok, ten zapach, ta radość!
- Jakie jest to twoje magiczne słowo Jasiu?
- "Mas-tur-ba-cja".

Pani kazała dzieciom...

Pani kazała dzieciom ułożyć jakąś rymowankę o Himalajach. Zgłasza się Jasiu:
-W wielkich górach Himalajach słoń powiesił się na jajach.
-Ależ Jasiu! Ty nie możesz tak brzydko powiedzieć!
-No to w wielkich górach Himalajach słoń powiesił się na trąbie...
-Bardzo dobrze Jasiu!
-I jajami w drzewo rąbie!