Są dwie blondynki. Jedna ogląda telewizję w pokoju a druga siedzi w kuchni. TA z pokoju krzyczy: O Benedykt szesnasty! A druga na to : a Kubica który?
A jak blondynka zabija rybę? - Topi ją.
Blondynka już dłuższy czas stoi na przystanku autobusowym. Przechodzi obok chłopak i jej mówi: - Ślicznotko, ten autobus kursuje tylko w święta. - No, to mam wielkie szczęście, bo dzisiaj są moje imieniny...