Przybiega Jasiu na stację benzynową z kanistrem: - Dziesięć litrów benzyny, szybko! - Co jest? Pali się? - Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa.
Po pewnym przyjęciu studentów akademii medycznej dzwoni telefon. - Słuchaj Zosiu nie zostawiłem u Ciebie komórki? - Zostawiłeś odbiór za 9 miesięcy.