Wraca facet wcześniej z delegacji. Wpada do mieszkania. Otwiera drzwi od szafy, a tu pusto. Męski głos z pościeli: - Przecież tutaj jestem!
W morzu pływa facet w długim płaszczu. Wyszedł w końcu, stojąca na brzegu kobieta go pyta: - Panie, czemu pan w płaszczu pływałeś? - Prałem. - Ale od tego jest pralka! - Próbowałem, ale strasznie mi się od tego w głowie kręciło.