psy
fut
lek
emu
syn
#it
hit

Kowalski oprowadza tesciowa...

Kowalski oprowadza tesciowa po muzeum.
- To jest Rembrant, a to Wyspianski.....
- A to pewnie Picasso?
- Nie mamo, to lustro.

Wpada gościu do sklepu...

Wpada gościu do sklepu spożywczego:
- Dzień dobry! Jest może cukier w kostkach?
- Niestety nie ma.
- A dostanę może jakąś inną tanią bombonierkę dla teściowej pod choinkę?

Masztalski wraca z pogrzebu...

Masztalski wraca z pogrzebu teściowej. Dwa kroki za nim drepcze jego żona. Przechodzą obok budowanego właśnie wieżowca. Nagle koło nosa Masztalskiego przelatuje cegła i spada mu na nogi. Masztalski przystaje, zadziera gębę do góry i po chwili mówi:
- Widzisz, Maryjko. Mamuśka już w niebie...

Wnuczek pyta się babci: ...

Wnuczek pyta się babci:
- Babciu czym ty do nas przyjechałaś?
- Pociągiem, a dlaczego się pytasz?
- Bo tata mówi, że cię diabli przynieśli.

Teściowa zaprosiła zięcia...

Teściowa zaprosiła zięcia na obiad. Zdziwiony myśli że ta chce go otruć. Gdy podała zupę, zięć myśli: nie możliwe, na pewno jest zatruta. I dał spróbować kotkowi teściowej. Po chwili kotek leży sztywny na plecach. A zięć: wiedziałem, pobił i wyrzucił teściową przez okno.
A po chwili kotek wstaje i mówi:
-jest, jest, jest!!!

- Czym się różni teściowa...

- Czym się różni teściowa od starych drzwi od malucha?
- Niczym. To i to trzeba trzasnąć, żeby się zamknęło...

Jaka jest różnica między...

Jaka jest różnica między wizytą a wizytacją?

(Kiedy przyjeżdżasz do teściowej,
to jest wizyta, a kiedy teściowa przyjeżdża do ciebie,
to jest wizytacja)

Mówi zięć do drugiego...

Mówi zięć do drugiego zięcia:
- Wiesz ile zębów powinna mieć teściowa?
-Nie.
-2.
-Dlaczego?
- Pierwszy żeby otwierać piwo zięciowi, a drugi żeby ją bolał!

Festyn. Starsza pani...

Festyn. Starsza pani korzysta z usług jasnowidza. Obok wypełnionego magią namiotu stoi zięć i popija piwko. Seans się kończy, zasłona się uchyla, kobieta wyraźnie poruszona podchodzi do mężczyzny.
- O mój Boże... ty wiesz, właśnie się dowiedziałam, gdzie, kiedy i na co umrę! Otóż...
- Nie, nie, nie - przerywa jej zięć. - Niech mamusia nie mówi, mamusia mi kiedyś zrobi niespodzinakę.

Lipcowy dzień. Pogrzeb...

Lipcowy dzień. Pogrzeb teściowej. Zięć klęka przed trumną i przykłada do swojej twarzy rękę zmarłej. Żona pyta się go:
- Pogodziłeś się wreszcie z mamą?
- Nie, ale mama taka zimna, a dzisiaj jest tak gorąco.