Sędzia kończy rozprawę rozwodową i ogłasza wyrok: -Postanowiłem przyznać pańskiej żonie 2 tys. zł miesięcznie. -Świetnie, wysoki sądzie - odpowiada mąż. - Ja też od czasu do czasu dorzucę jej parę złotych od siebie.
Żona mówi do męża: - Brałeś dzisiaj prysznic? - Dlaczego jak coś ginie w tym domu zawsze jest na mnie!!
Mam wspaniałego męża. Nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, nie chodzi na ryby... - A kiedy go sparaliżowało?