Mąż wrócił z delegacji... To do szafy zajrzy, to na balkonie poszpera... A ja leżę i się uśmiecham; szukaj, szukaj frajerze! Ja sama jestem pierwszy dzień w domu.
Mąż wrócił z delegacji... To do szafy zajrzy, to na balkonie poszpera... A ja leżę i się uśmiecham; szukaj, szukaj frajerze! Ja sama jestem pierwszy dzień w domu.