Młode małżeństwo w hotelu: - Pokój na dobę - mówi młody mąż. - Ma pani szczęście - mruga portier do żony, zwykle bierze pokój na godzinę.
Mąż mówi do żony: - Niepotrzebnie kręcisz nosem. Ten bigos jest całkiem dobry. - Może i jest dobry, ale większość ludzi bierze do kina popcorn.
Gość kupuje żonie biustonosz. - Jaki rozmiar? - pyta ekspedientka. - Dokładnie nie wiem. - Może jak grapefruit? - Nie. - Jak pomarańcza? - Nie. - Może jak jajko? - Tak, tak, sadzone.
- Doktorze, czy może mi Pan przepisać coś na ręce? Cały czas się trzęsą. - Czy dużo Pan pije? - Nie. Więcej rozlewam...