Przychodzi facet z żoną do lekarza. - Panie doktorze, szczypie mnie jak sikam. - Zdziel ją pan po mordzie, to przestanie...
Facet skarży się koledze: - Ja to mam żonę, niechlujną, bałaganiarę, jaka pyskata. Nigdy nie sprząta. Budzę się, a tu brud, bałagan, nawet wysikać się nie można bo naczynia nieumyte leżą w zlewie.