Ilekroć lecę gdzieś samolotem, dziwi mnie zawsze, że po osiągnięciu pułapu, kapitan informuje:
- Proszę państwa, lecimy na takiej i takiej wysokości, nasza prędkość wynosi tyle i tyle oraz, że na zewnątrz temperatura wynosi minus 50 stopni!
Czyżby podejrzewał, że ktoś chce właśnie wysiąść?
Prezes biura - starszy, poważny, lekko siwiejący pan - przyjmuje do pracy młodziutką sekretarkę. Panienka wymalowana, w krótkiej spódniczce, na szpileczkach, taka z tych "nie podchodź, nie dotykaj!" Prezes sadza ją do komputera i mówi:
- A teraz, moja droga, pisz to, co będę dyktował.
Panienka z pretensją:
- Nie jestem "pana" i nie jestem "droga"!
Prezes po cichu:
- Oczywiście, właśnie dlatego nie jesteś moja, że nie jesteś droga...