Przychodzi para do knajpki i zostawia płaszcze w szatni. Szatniarz pyta: - Na jeden numerek? - Nie, na kawę. - odpowiada facet.
Żona mówi do męża: - Kochanie podaj mi kawę. - Ojej, dopiero co usiadłem! - A co przedtem robiłeś? - Leżałem!
Jaki jest skład chemiczny małżeństwa? - Mało zasad, dużo kwasów.
Moja żona przespała się kiedyś z policjantem o imieniu Jacek podczas wieczornego wyjścia. Dwa lata później uprawialiśmy najcudowniejszy seks, jaki można sobie wyobrazić w krzakach w parku. Zgadnijcie kto nas przyłapał? - Moja żona.