psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ...

NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ

Potrzebowałem gotówki, wiec podjechałem do bankomatu przy centrum handlowym. Parking pełniutki (bo mały) ale fuksem zwolniło się miejsce prawie przy wejściu - no i przy bankomacie, parkuję. Obok, puste miejsce dla niepełnosprawnych.
Szybciutko do bankomatu, chwilka w kolejce, załatwione.
Wracam do auta i widzę, jak na to puste miejsce obok wjeżdża starszawy, lekko sfatygowany citroen czy inny peugeot (mam trudności z rozróżnieniem), a za kierownicą całkiem sympatycznie i rezolutnie wyglądająca blondynka.
Charakterystycznej niebieskiej karty za szybą brak, za to: lewy przeciwmgielny zdemolowany - wisi na kablach na zewnątrz, reflektor pęknięty lekko, a i blacha trochę wgnieciona.
No i tak sobie pomyślałem "Pewnie się dziewczę spieszy do bankomatu. Zagadam, że właśnie wyjeżdżam i będzie mogła sobie zaparkować jak się należy a nie tak ''na wariata'' .
Grzecznie zagajam:
- Przepraszam, pani jest niepełnosprawna? Bo...
- Jaaa? Nieeeee.
- Bo widzi pani...
- Ale auto – TAK!
Pizd drzwiami, stukstukstukstuk na szpileczkach.

ŻĄDA ZA DUŻO...

ŻĄDA ZA DUŻO

Z racji dostępu do torrenta i innych p2p, zaglądają do nas koleżanki, oczywiście z żądaniami nowości kinowych. Ostatnio jedna z nich (nie blondynka) stanęła obok fotela kumpla i władczym głosem wyrecytowała swe żądanie:
- ’Ja Wam pokażę’, ’Francuski numer’, ’Tylko mnie kochaj’.
Reakcja kumpla była błyskawiczna:
- Nie mogę! Żona mnie zabije!

Blondynka wstaje rano...

Blondynka wstaje rano z łóżka podchodzi do okna. Mąż pyta:
- Jaka dziś pogoda?
- Skąd mogę wiedzieć? Jest straszna mgła, pada deszcz i nic nie widać!

INTENCJE FACETÓW...

INTENCJE FACETÓW
Koleżanka z pracy jest na etapie poszukiwania. Świeża rozwódka, zerwana ze smyczy, aczkolwiek naiwna. Od jakiegoś czasu gada na gg z jakimś facetem. Znają się realnie, ale na gg lepiej im gadanie wychodzi. Przed weekendem koleżanka zaaferowana:
- On chce się umówić ze mną na kawę. I co o tym myślisz?
Wiem że jestem okropna:
- Chce cię przelecieć.
- Oj ty już przestań z tym swoim cynizmem. On nie jest taki.
Na drugi dzień:
- Mówiłam, że nie jest taki. Pytał mnie jak się czuję, bo ostatnio byłam chora. Pytał jak Zuzia (córka), i co teraz powiesz?
- No nic - chce cię przelecieć.
Obraziła się ciężko, nie odzywała się do mnie do końca dnia. Minął weekend, przychodzę do pracy i pytam:
- Jak kawa z wielbicielem z gg?
- Zamknij się!
- Ależ co się stało? Nie zaprosiłaś go na kawę?
- Zaprosiłam. Po dwóch łykach kawy chciał mnie przelecieć.
Wróżę tanio acz skutecznie.

Dyrektor do świeżo zatrudnione...

Dyrektor do świeżo zatrudnionej sekretarki-blondynki:
- Wysłała pani faks do Nowakowskiego?
- Tak, panie dyrektorze.
- To teraz proszę jeszcze wysłać do Nowaka
- Nie mamy więcej faksów...

Od dawna podejrzewałam,...

Od dawna podejrzewałam, że mój chłopak ma kogoś innego. Pewnego dnia poszłam do parku, który jest bardzo blisko mojego domu, jakie moje było zdziwienie, kiedy zobaczyłam go nie z oczekiwaną przeze mnie "nią" ale z jego kumplem. Trzymali się za ręce! No, troszkę się speszyli na mój widok. "To nie tak jak myślisz"...YAFUD

Pewien mężczyzna zaprosił...

Pewien mężczyzna zaprosił blondymkę do wykwintnej restauracji. Zamówili ślimaki.Blondynka bierze pierwszego ślimaka - wciąga. Bierze drugiego, trzeciego ślimaka - wciąga. Bierze czwartego - wciąga, wciąga i nic. Patrzy do skorupy, a tam siedzi ślimak i mówi:
- Ciągnij, ciągnij mała!!!.

Wiecie co robi blondynka...

Wiecie co robi blondynka na cmentarzu ?
Czeka żeby ją strach przeleciał !!

Dlaczego blondynka często...

Dlaczego blondynka często przebywa w Media Markt?
Bo w reklamie słyszała "nie dla idiotów"

Idzie Jolka z Justyną...

Idzie Jolka z Justyną przez pustynię i widzą szklankę odwróconą do góry dnem.
Na to Justyna:
- Ta szklanka nie ma dziury.
- Dna też nie ma - mówi Jolka.