- Jasiu, jutro przychodzisz do szkoły z matką! - Ale za co? Co ja zrobiłem? - Nic, tylko ona jest tu dyrektorką i od miesiąca jej w pracy nie było!
- Bolku, jak nazywał się Chrobry? - Nie wiem. - No, przecież tak jak ty! - Nowak?!
Pani pyta dzieci w szkole: - Kto ułoży zdanie ze słowem ANANAS? Po chwili zgłasza się Jasiu i mówi: - Franek pierdnął, A NA NAS leciał cały smród.