- Boże, kiedy nasi wyjdą chociaż z grupy?! - Nie za mojej kadencji.
Pogrzeb. Trumna spoczęła w grobie, rodzina i znajomi rzucają kwiaty. Nagle coś uderza w wieko. Facet, który rzucił coś ciężkiego zmieszany mówi: - Przepraszam bardzo, kwiaciarnia była już zamknięta, to kupiłem bombonierkę...
Zostałem aresztowany za zrobienie dowcipu w pracy. Policja powiedziała, że to nieważne, czy to Prima Aprillis - to nadal jest gwałt.
Kochane, co byś powiedział, gdybyśmy wzięli ślub w Boże Narodzenie? - Daj spokój, Marysiu! Po co mamy sobie psuć święta?
- Po czym poznać, że starość nadchodzi? Kupując w aptece prezerwatywy usłyszymy od farmaceutki: - Zapakować jako prezent?