Stoi szesnaście blondynek przed kinem. Za czym czekają? Za jeszcze dwoma bo film jest od osiemnastu.
Siedzi blondynka w parku na ławce, na której wisi karteczka z napisem: świeżo malowane. Podbiega malarz i krzyczy: - Nie widzi pani, że świeżo malowane?! - Nie wierzę w napisy. Ostatnio było napisane: ch** ci w dupę, siedziałam cztery godziny i nic!
Czego mężczyźnie trzeba do małżeństwa? - Trochę męskości i bardzo dużo męstwa.