Żona do męża: – Już od dawna nigdzie razem nie wychodzimy! – Dobrze... Jak jutro będę wynosił śmieci, zabiorę Cię ze sobą...
- Jak oduczyłaś swojego męża wracania nad ranem? - Normalnie. Gdy słyszałam zgrzyt klucza w zamku, wołałam: „To ty, Jasiu?” - A on? - A on Heniek…