Do biura przychodzi pijany pracownik. - Gdzie byłeś? - pyta go wściekły szef. - Na lunchu - odpowiada pracownik, używając fachowej nomenklatury. - To dlaczego śmierdzisz wódą? - A czym mam śmierdzieć? Lunchem?!
Nie daleko pada pijak od jabola.