Stare dobre małżeństwo. Mąż mówi do żony: - Stara, weź no rozłóż nogi. Następuje długa cisza. - No i?! - Już możesz złożyć. Popatrzyłem i, dzięki Bogu, ochota mi przeszła.
Żona do męża: - Mam dla ciebie prezent. Kupiłam ci piękny materiał na krawat. - Ale po co aż tyle? - Z tego co zostanie uszyje sobie modna sukienkę.