#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Powody, dla których golf...

Powody, dla których golf jest lepszy od seksu:
- Czym szybciej skończysz, tym lepiej.
- W pracy możesz powiesić kalendarz rozgrywek.
- Jeżeli masz problemy, możesz iść na trening do zawodowca.
- Nie ma wstydu, jak film z gry pojawi się w necie.
- Jeżeli sprzęt się zepsuł lub zestarzał, możesz go wymienić na nowy.
- Jeżeli twój stały partner nie ma czasu na rozgrywkę, to możesz bez problemów zagrać z kim innym.
- O wiele łatwiej przyjąć dobrą pozycję.
- Możesz trzymać na wierzchu czasopisma o golfie.
- Trzy razy dziennie? Bez problemu!
- Nie dostaniesz w pysk, jak zaproponujesz komuś obcemu grę.
- Nawet w podeszłych latach możesz na tym zarabiać.
- Nie musisz kończyć gry jednocześnie z partnerem.

Rozmowa babci z policją

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Biały pracodawca mówi...

Biały pracodawca mówi do swego Murzyna, Kaliego:
- Ożeń się z moją córką.
- Kali się ożeni.
- Kup jej sportowe auto.
- Kali kupi.
- Miej pałę na 30cm.
- Kali skróci.

W zeszłym tygodniu dowiedziałe...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Inne

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Stalin przemawia do ludu...

Stalin przemawia do ludu i nagle ktoś kichnął. Rozjuszony wrzeszczy:
- Kto kichnął!
Nikt się nie odzywa. Stalin na to:
- Rozstrzelać pierwszy rząd!
I znów wrzeszczy:
- Kto kichnął!
I znów cisza, więc Stalin wnerwiony mówi:
- Rozstrzelać drugi rząd!
I znów krzyczy:
- Kto kichnał!
Na to jakiś staruszek podnosi rękę i mówi:
- Ja.
A Stalin na to:
- A to na zdrowie, na zdrowie...

BARDZO PRAWDZIWA BAJKA...

Bajka o 500 zł na dziecko...
Audycja jest komentarzem publicystycznym i ma mocno krytyczny i bolesny stosunek do rzeczywistości.

Dzwonię do centrum fitness...

Dzwonię do centrum fitness i pytam:
- Jak wysoki powinien być mężczyzna ważący sto dziesięć kilo?
Pani mi mówi:
- Około dwóch metrów.
Mówię do żony:
- Widzisz, głupia? Mówiłem ci, niski jestem, nie gruby...

Opowiadałem kumplowi,...

Opowiadałem kumplowi, że muszę rzucić dziewczynę, odkąd jest szesnastką.
Kontynuowałem:
- Gdy się poznaliśmy, była ósemką.
Odpowiedział:
- Ty ohydny zboczeńcu! Ludzi takich jak ty powinni pozamykać! Nie wierzę, że mi to mówisz!
Odrzekłem:
- Stary, rozmiar sukienek ma znaczenie.