Nowożeńcy w Paryżu: - Kochanie, idziemy najpierw do łóżka czy na wieżę Eiffla? - Do łóżka skarbie. Wieża postoi zdecydowanie dłużej.
Żona wróciła dzisiaj ze sklepu ze skrzynką piwa, kartonem wódki, ośmioma butelkami whisky i dwoma bochenkami chleba. - Mamy jakąś imprezę? - pytam. - Nie. - Więc po co nam dwa chleby?
- Panie sierżancie, przed pięciu dniami żona zniknęła mi z mieszkania. - Dlaczego dopiero dziś pan to zgłasza? - Nie wierzyłem szczęściu!