#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Przychodzi dziadek do...

Przychodzi dziadek do lekarza a ten go poprosił o próbkę nasienia i dał mu słoiczek.
Następnego dnia przychodzi i mówi do lekarza:
- No, panie doktorze próbowałem normalnie, przez koc, pod pachą i nic..... poszedłem do żony a ona zębami, bez szczęki, przez koc, pod pachą i nic.... idę do sąsiadki a ta przez koc, pod kolanem, pod pachą
- Ale sąsiadka panu....?
- No słoika nie mogła otworzyć.

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z wielką dupą a lekarz na to:
- Ale wielka dupa!
Baba obraża się i wychodzi. Idzie do następnego a lekarz na to:
- Ale wielka dupa!
Baba obraża się i wychodzi. Dzwoni drugi lekarz do trzeciego lekarza i mówi:
- Zaraz na pewno przyjdzie do Ciebie baba z wielką dupą, ale nic nie mów, bo obraża się i wychodzi. Faktycznie, po kilku minutach przychodzi do trzeciego lekarza baba z wielką dupą, a lekarz myśli sobie:
- Faktycznie, dupa wielka
Ale zachowuje sie jakby nie zauważył tego i mówi:
- Dzień dobry pani. W czym moge pomóc?
- Mam za małe piersi, a chciałabym aby były większe!
- Lekarz po chwili namysłu mówi poważnym tonem:
- Niech weźmie pani papier toaletowy i pociera dookoła piersi.
- Czy to pomoże
- A na dupę pomogło?

Lekarz przegląda rentgenowskie...

Lekarz przegląda rentgenowskie zdjęcie i ogromnie się dziwi.
- Panie, masz pan zegarek w żołądku. To nie sprawia panu żadnych problemów?
- Jasne, ze tak. Zwłaszcza przy nakręcaniu.

Przed operacją chirurg...

Przed operacją chirurg pyta młodego pacjenta:
- Chłopcze ile masz lat?
- Jutro skończę 18.
- Miejmy taką nadzieję!

W łódzkiej karetce pogotowia...

W łódzkiej karetce pogotowia pacjent odzyskuje przytomność:
- Gdzie ja jestem?
- W karetce.
- A gdzie jedziemy?
- Do zakładu pogrzebowego.
- Ale ja jeszcze nie umarłem!
- A my jeszcze nie dojechaliśmy.....

- Panie doktorze, nie...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Dom wariatów, lekarz...

Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon, szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się, kompletny odjazd, skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic.
- A może Napoleon albo książę?
Facet nic.
- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził?
Facet na to:
- Panie, k***a, ogarnij Pan ten sajgon, bo mi tu kazali internet podłączyć!

Kawał z serii masakrycznych:...

Kawał z serii masakrycznych:
Przylatuje zdyszany i przestraszony mąż do szpitala i pyta doktora:
- Co z moją żoną przed chwilą ją tu przywieziono z wypadku?
Lekarz:
- Mam dla pana straszne wiadomości Pańska żona będzie musiała przejść bardzo wiele rehabilitacji i operacji.
Mąż:
- Boże
Lekarz:
- Wie pan to będzie kosztować: operacje ok. 100 tyś. zł
Mąż
- Matko nie wypłacę się.
Lekarz:
- Rehabilitacja i leki też ok.100 tyś.zł
Mąż:
- Nie!
Lekarz:
- No i jeszcze dochodzi do tego wszystkiego sanatorium ok. 20 tyś. zł
Mąż:
- <płacze>
Lekarz łapie go za ramie i mówi:
- Spokojnie, ona nie żyje

Do ginekologa trafiła...

Do ginekologa trafiła kobieta z prosbą o radę :
- panie doktorze, jesteśmy ubogą rodziną, do pierwszego nie starcza, a tu co rok prorok. Ledwo urodzę , to znowu ciąża - mamy już siedmoro dzieci. Co tu robić ?
- antykoncepcja. Prosze stosować ....i tu proponuje kolejno przróżne metody antykoncepcji
- ale panie doktorze, to wszystko kosztuje, nas nie stać
- pozostaje więc prezerwatywa
- a co to jest ? pyta pacjentka- lekarz dokładnie opisał, wyjaśnił, że to niewielki wydatek a sposób skuteczny
Wraca pacjentka do doktora po 3 miesiącach i okazuje się, że znowu jest w ciąży. Lekarz dopytuje, czy używali prezerwatywy.
- oczywiście, tak jak pan doktor prykazał
- takiej z apteki ? pyta lekarz
- no nie, panie doktorze mówiłam, że nas nie stać - na szydełku mężowi zrobiłam

Wpada baba do lekarza...

Wpada baba do lekarza i od razu ładuje się pod biurko. Lekarz na to:
- Długo pani nie pociągnie, zaraz wychodzę...