Przychodzi baba do lekarza; Lekarz: Mieszka pani koło stadionu, nie przeszkadza to pani? Baba: NIE, NIE, NIE NIE NIE, NIE NIE NIE NIE, NIE NIE !!!
Mężczyzna przychodzi do terapeuty i mówi: -Panie doktorze, mam problem. -Słucham. -Codziennie chodzę do sklepu i kupuje aż dwie flaszki wódki… -To rzeczywiście niepokojące… -Tak! – przerywa pacjent. – Myślę, że jestem zakupocholikiem!