psy
emu
#it
hit
fut
lek
syn

Przychodzi Rusek do knajpy...

Przychodzi Rusek do knajpy i prosi o piwo.
Kelner przynosi piwo i kładzie serwetkę.
Rusek wypija piwo i zjada serwetkę, po czym zamawia następne piwo.
Kelner znowu przynosi piwo i kładzie serwetkę.
Rusek znowu wypija piwo i znowu zjada serwetkę.
Kelner widząc, że Rusek znowu zjadł serwetkę podaje samo piwo.
A rusek na to:
- A gdzie wafel?

Pewien facet wchodzi...

Pewien facet wchodzi do autobusu . Gdy usiadł, nagle zaczepia go żul:
- Tszzzyy ... mmma ... paaan ... dllaaa... mniee... hee... jakiśśs... hmm... teee... ee... bilet?
- Nie, nie mam dla pana żadnego biletu.
- W takim razie dokumenty poproszę.

Pijany mężczyzna wraca...

Pijany mężczyzna wraca w nocy do domu i mówi:
- k***a jestem!
Cisza, więc facet wchodzi do salonu, wali ręką w stół i mówi:
- k***a jestem!
Dalej cisza, więc wchodzi do kuchni, tłucze talerze i krzyczy:
- k***a jestem!
Cisza. W końcu facet wchodzi do sypialni, kładzie się na łóżku i mówi:
- k***a, jak dobrze być kawalerem!

Marzę, by przestać pić...

Marzę, by przestać pić
- To dlaczego nie przestaniesz?
- Bo czymże jest życie bez marzeń...

Mietek siedzi przy barze...

Mietek siedzi przy barze w londyńskim pubie i pije jedenaste piwo. Przywołuje barmana:
- Proszę o jeszcze jedno piwo!
Kelner przynosi mu piwo zapominając o kartonowej podkładce.
- Dziękuję - mówi Mietek - ale dlaczego tym razem nie przyniósł mi pan ciastka?

Przyszedł Heniek do Zenka...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Stoi sobie pijaczyna...

Stoi sobie pijaczyna pod ścianą kasy biletowej PKP. Podchodzi do kasy student i mówi:
- Połówkę do Radomia.
A pijaczek na to:
- A ja ćwiartkę na miejscu.

Według najnowszych badań...

Według najnowszych badań przeprowadzonych przez międzynarodowych psychologów są dwie główne przyczyny, dla których mężczyźni spędzają wieczory w knajpie:
1) Nie mają kobiety
2) Mają kobietę.

Pijany Kowalski idzie...

Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza się i wpada na drzewo.
- Przepraszam pana bardzo...
- Idzie dalej i po chwili znowu zderza się drzewem.
- Najmocniej pana przepraszam...
Zdarza się to jeszcze kilka razy. W końcu zirytowany i porządnie poobijany siada na ławce i mówi:
- Poczekam, aż ta hołota przejdzie...

Ksiądz spotyka swojego...

Ksiądz spotyka swojego parafianina kompletnie zalanego.
- Znowu piłeś?! - woła oburzony. - A wczoraj byłem tak szczęśliwy, gdy zobaczyłem, że jesteś trzeźwy!
- Tak, proszę księdza, ale dzisiaj jest moja kolej na to, żeby być szczęśliwym!