Przychodzi facet do apteki: - Poproszę jakieś lekarstwo na zachłanność. Tylko dużo, dużo, DUŻO!!!
Byłem na wycieczce w Hiszpanii, gdy zadzwonił do mnie kumpel. - I jak tam, stary, jak hotel? - Wiesz, nie mogę narzekać. - No to super! - Nie! Jest okropnie! Ja po prostu nie umiem hiszpańskiego!
Pamiętacie baseny wypełnione plastikowymi piłeczkami z dzieciństwa? A może by tak wypełnić nimi dom? Raj dla każdego dziecka!