Z gabinetu dyrektora wynoszą kanapę. Sekretarka ze łzami w oczach: - Jak to? Jestem zwolniona?
- Oskarżony, przyznajecie się do wzięcia łapówki? - Tak. - Co zrobiliście z pieniędzmi? - Podarowałem wysokiemu sądowi. - .... Zarządzam przerwę do 16:00.