Żona zwraca się do męża: - Wychodzę na minutkę do sąsiadki. Nie zapomnij zamieszać bigosu co pół godziny.
Siedzi facet na kiblu i stęka, stęka coraz głośniej. W pewnym momencie żona przez przypadek zgasiła mu światło. Facet na to: -O k***a, ja pie****e! Żona przybiega do niego, zapala światło i pyta: -co się stało? -myślałem że mi oczy pękły!
Policjant zatrzymuje faceta i mówi: - Prawo jazdy proszę. A facet: - A oddaliście mi?