Wracaliśmy do domu po romantycznej kolacji. Wiedziałem, że moja dziewczyna robi się z każdą chwilą coraz bardziej wilgotna. Padało.
Staruszek - ale czerstwy - idzie po warszawskim Pigalaku. - 50 złotych w kondomku, stówka bez - zachęca kurew. - Dam 200, jak ci się uda go nałożyć - szepce nestor.