- Tato, mogę spróbować skoków na bungee? - Lepiej nie synku, o ile sobie przypominam, do samiuśkiego początku prześladowały cię wypadki z gumą.
Mąż do żony: - Skocz po piwo! Żona z uśmiechem: - Jak powiesz jakieś magiczne słowo to pójdę. Odpowiedź męża: - Fiku miku, Czary mary, Wypier*laj po browary!
Syn mówi do ojca: - Dzisiaj całowałem się z dziewczyną! - Brawo! I co mówiła? - Nie słyszałem, bo uszy mi zatkała udami.
Wraca żona z pracy i mówi: - Wiesz kochanie dziś w metrze ustąpiło mi miejsca 2 mężczyzn. Mąż na to: - I co, zmieściłaś się?