Podczas obiadu: - Mamo, mamo, jestem tak silny jak tata. Też złamałem widelec! - Cholera jasna… Następny debil rośnie…
Mama powtarza Jasiowi: Mówię ci to ja cię urodziłam. A nie ściągnęłam z internetu.
- Mamo, dlaczego dajesz mi taki mały kawałek tortu? - pyta Jaś. - Ależ kochanie, to nie dla ciebie tylko dla Zosi... - Co?! Dla Zosi taki duży?!
Jasiu chodził do szkoły bardzo brudny, więc jego nauczyciel napisał do rodziców: - Jasiu śmierdzi, Jasia trzeba myć. Następnego dnia w dzienniczku ojciec odpisał: - Jasiu nie jest do wąchania. Jasia trzeba uczyć.