Chirurg z ostrego dyżuru w niewielkim prowincjonalnym szpitalu telefonuje do miejscowego sklepu motoryzacyjnego. - Ile sprzedaliście dziś motocykli? - Cztery. - Och, to nie mogę jeszcze pójść do domu, bo przywieźli dopiero trzech...
Policjant zamawia danie w pizzerii: - Poproszę dużą hawajską. - Pokroić na 4 kawałki czy na 8? - Na cztery, ośmiu nie zjem.