- Tato! - Co Jasiu? - Chyba powinienem iść do okulisty! - Dlaczego, synu? - Bo od dawna nie widziałem kieszonkowego!
Jasiu chodził do szkoły bardzo brudny, więc jego nauczyciel napisał do rodziców: - Jasiu śmierdzi, Jasia trzeba myć. Następnego dnia w dzienniczku ojciec odpisał: - Jasiu nie jest do wąchania. Jasia trzeba uczyć.