psy
emu
#it
hit
fut
lek
syn

TELEFON W PROMOCJI...

TELEFON W PROMOCJI

Kupowałem dziś telefon i przypomniała mi się historia, którą opowiadał mi kolega pracujący niegdyś w salonie operatora sieci X. Było to wtedy, gdy komórki zaczynały przestawać być szpanem, czyli pierwsza, głośno reklamowana, promocja telefonów za 2 złote (2,44 brutto)
Do salonu przyszedł klient o aparycji i ogładzie typowego przedstawiciela elektoratu Andrzeja L. i s-ki. Podchodzi pewny siebie do lady i pyta:
- Po ile te komóry?!
- 2,44 z VAT.
Na to pan klient rzucając nonszalancko pięciaka na blat:
- To daj pan dwa...

KOBIECY ZAPACH...

KOBIECY ZAPACH

Ranek, wstaje wcześniej niż Moja Najlepsza Połówka, i tak sobie pomyślałem: Zrobię Pięknej niespodziankę i zrobię jakąś kanapkę dla niej do herbaty. Jedyne co logicznego potrafiłem wymyślić o tak wczesnej porze to był chleb z jakimiś sardynkami. Zjadła, zadowolona była i w ogóle. Wychodzę z domu, buzi, buzi i nagle przebłysk geniuszu w mojej głowie. Szatański uśmiech zagościł na mym obliczu, co bardzo zaintrygowało MNP.
[MNP] - Co znowu wymyśliłeś w tym durnym łbie, że się znowu cieszysz?
[Ja] - Nie, nic, po prostu tak dzisiaj kobieco pachniesz...

Po powrocie z wakacji...

Po powrocie z wakacji kilkunastoletni chłopiec przegląda tytuły w gazetach. Wszędzie piszą o Solidarnosci. Pyta ojca:
-Tato, co to wszystko znaczy?
-To bardzo ważne synku. 25 lat temu powstały wolne związki zawodowe. Wcześniej zastrajkowali robotnicy, bo mieli już tego wszystkiego dość. Było bardzo ciężko. Wyobraź sobie, że mama nie miała co do garnka włożyć.
-Jak to?
-No naprawdę! W sklepach był tylko ocet...
-Jak to? W Tesco tylko ocet?!

GDY MĘŻCZYZNA POSPRZĄTA...

GDY MĘŻCZYZNA POSPRZĄTA

Jakoś tak się złożyło, że moja ukochana musiała spędzić kilka dni poza domem. Oczywiście korzystając z uroków samotności, nie przejmowałem się zbytnio porządkami. I tak zmywanie uznałem za czynność całkowicie zbędną, dopóki przynajmniej jeden kubek jest czysty. A po herbacie ekspresowej, to przecież w ogóle nie trzeba nic myć. Ścielić łóżko - po co? Odkurzać - i tak się nakruszy.
W przeddzień jej przyjazdu rozejrzałem się po mieszkaniu i uznałem, że wypadałoby jednak trochę ogarnąć. Spiąłem się więc, pozmywałem, poodkurzałem, zmieniłem nawet pościel - normalnie błysk. Dumny z siebie pojechałem po moje kochanie. Wchodzimy, rozgląda się zdziwiona i stwierdza z wyrzutem:
- Przyznaj się, nie spałeś w domu?

Dziś spędziłem 8 godzi...

Dziś spędziłem 8 godzi na komisariacie policji. Podczas kontroli, gdy wyjmowałem dokumenty z portfela wypadł mi woreczek strunowy z kostką kalafonii. Pan policjant stwierdził, że to haszysz (bo tak go uczyli na szkoleniach) i za nic nie dał się przekonać, że to służy do lutowania, a nie do palenia. YAFUD

Ze względu na 1 kwietnia...

Ze względu na 1 kwietnia - znany jako "Prima Aprilis", moja siostra postanowiła zrobić mały żart swojemu chłopakowi. Kiedy do niej przyszedł, z udawaną mieszaniną rozpaczy i złości wykrzyczała mu w twarz coś typu: "wiem o wszystkim, widziałam was razem!". Chłopakowi jednak musiało umknąć to, że dziś Prima Aprilis...Jego reakcja? Padnięcie na kolana i błaganie o wybaczenie w stylu "ona nic dla mnie nie znaczy, to ciebie kocham, a ten szybki numerek z nią w jego aucie to był niechcący..." YAFUD

Pod koniec sierpnia znajoma...

Pod koniec sierpnia znajoma brała ślub kościelny i jednocześnie miał odbyć się chrzest jej dziecka. Umówiłem się więc z inną znajomą, która miała od młodej pary zaproszenie, że pojedziemy razem. Powiedziała mi, że ceremonia ma odbyć się w ostatnią sobotę sierpnia o godzinie 15:00. Kończyłem pracę o 14:00, więc szybko pojechałem do domu, po drodze odebrałem wiązankę z kwiaciarni, wystroiłem się, pojechałem po znajomą i ruszyliśmy do kościoła. W drodze na miejsce znajoma powiedziała, że przeczyta mi wierszyk, jaki młoda para napisała na zaproszeniu. Skończyła w połowie po przeczytaniu słów "...nowy życia początek, w ten ostatni sierpnia PIĄTEK..." YAFUD

INFORMATYCZKA Z WŁAŚCIWYM...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

NA KRECHĘ...

NA KRECHĘ

Ostatnio znajomi wybierali się w góry na narty (po raz pierwszy), a przed wyjazdem spotkali się ze swoimi znajomymi, którzy właśnie z nart wrócili. No i dwie kobietki nawiązały rozmowę na temat pobytu w górach. Ta, która wróciła, opowiadała, że ludzie, którzy z nią byli, to w zasadzie jeździli cały czas na krechę. Na co ta druga, wielce zdziwiona:
- To jak to, pieniędzy nie mieli?

Szedłem do weterynarza...

Szedłem do weterynarza z kotką. Niosłem ją w kocim transporterze. W drodze towarzyszył mi kumpel, który popijał sobie piwo. Zatrzymała nas policja. Kumpla spisuje jeden policjant, drugi gada ze mną.
- Co tam niesiesz? - pyta.
- Kota - mówię i pokazuję mu transporter.
Policjant zbliżył się by przyjrzeć się mojej kotce, gdy ta syknęła na niego i wystawiając łapę przez kratkę, o mało nie podrapała go w twarz. Próbując usprawiedliwić zachowanie kota, bezmyślnie palnąłem:
- Przepraszam, ona nie lubi psów.
YAFUD