Kubuś Puchatek, jak to prawdziwy niedźwiedź, zapadał na zimę w sen zimowy ssąc łapę. Prosiaczek, jak to prawdziwa świnia, bezwstydnie to wykorzystywał.
Przychodzi facet do cukierni: - Poproszę tort. - Mam pokroić na 12 czy 16 kawałków? - Może na 12, bo 16 nie zjem
W tramwaju tłok, facet się przepycha, więc ktoś pyta: - Pan tera wysiada? - Ja nie pantera, ja lew.