- Kazimierz, chciałabym trochę uatrakcyjnić nasze życie seksualne. - OK, Brygida. Jak? - Wyobraź sobie, że jestem dziewczyną z agencji. - Hmmm… a można koleżanki obejrzeć?
- Sąsiadko, tak mi ciebie szkoda. Te twoje bliźniaki tak strasznie krzyczą... - Nie ma tak źle. Jeden krzyczy tak głośno, że tego drugiego nie słychać.