- Jak oduczyłaś swojego męża wracania nad ranem? - Normalnie. Gdy słyszałam zgrzyt klucza w zamku, wołałam: „To ty, Jasiu?” - A on? - A on Heniek…
- Kochany, nie mówiłam ci tego wcześniej, ale teraz wiem na pewno. Wkrótce będzie nas troje. - To cudownie! Ale czy jesteś zupełnie pewna? - Absolutnie. Oto telegram - jutro przyjeżdża moja matka.
Pyta żona męża : kochanie, czy płazy mają rozum ? Nie żabciu. Nie mają.