hit
psy
fut
lek
emu
syn
#it

WPADKA POLICJANTA...

WPADKA POLICJANTA

Tak mi si臋 przypomnia艂a historia znajomego policjanta.

Sta艂 sobie policjant od rana na skrzy偶owaniu, z艂y, bo zimno, nudno i nogi bol膮. Gwizdn膮艂, obr贸ci艂 si臋 i macha babie za kierownic膮, 偶eby jecha艂a. Baba stoi. Macha dalej, baba nic. W ko艅cu z艂y powiedzia艂 cicho w przestrze艅:
- No jed藕, ty g艂upia k***o!
Baba jak na zawo艂anie pojecha艂a. Za chwil臋 przychodzi do niego na piechot臋 i wr臋cza mu karteczk臋. A na karteczce napisane:
- Jestem osob膮 g艂uchoniem膮, czytam z ruchu warg. Dlaczego nazwa艂 mnie pan g艂upi膮 k***膮?

- Jeszcze raz zapewniam...

- Jeszcze raz zapewniam pana, panie posterunkowy, 偶e ten pies nie jest m贸j.
- Ale za panem idzie.
- Pan r贸wnie偶 za mn膮 idzie, chocia偶 do mnie pan nie nale偶y.

- Dlaczego oskar偶ony...

- Dlaczego oskar偶ony jest takim niewdzi臋cznikiem? Ta dobra kobieta da艂a oskar偶onemu bu艂k臋, a oskar偶ony wybi艂 jej kamieniem szyb臋 w oknie.
- To nie by艂 kamie艅, to by艂a w艂a艣nie ta bu艂ka.

Policjant wr贸ci艂 p贸藕no...

Policjant wr贸ci艂 p贸藕no do domu i zasta艂 偶on臋 sam膮 w 艂贸偶ku, po艣ciel rozmem艂ana, a 偶ona jako艣 dziwnie rozochocona.
- Tw贸j kochanek tu by艂? Gdzie si臋 schowa艂? Pod 艂贸偶kiem? - pyta i zagl膮da pod 艂贸偶ko. - Pod 艂贸偶kiem go nie ma. W kuchni? - i zagl膮da do kuchni. - W kuchni go nie ma. W szafie? Z szafy wychyla si臋 r臋ka z banknotem 200 z艂. Policjant dyskretnym ruchem ogl膮da si臋 i bierze banknot. W szafie te偶 go nie ma. To gdzie si臋 schowa艂?

Dzwoni facet na policj臋:...

Dzwoni facet na policj臋:
- Panie w艂adzo, nasz s膮siad gania swoj膮 偶on臋 z no偶em po domu.
- No i co z tego?
- I bije swoje dzieci.
- No i co z tego?
- I napisa艂 na 艣cianie CHWDP.
- Ju偶 wysy艂amy radiow贸z.

Policjanci ustawili si臋...

Policjanci ustawili si臋 w krzakach przy ruchliwej trasie i 艂api膮 po kolei kierowc贸w przekraczaj膮cych pr臋dko艣膰.
Mija par臋 艂adnych godzin, a偶 w ko艅cu sko艅czy艂y si臋 im blankiety.
My艣l膮, co by tu zrobi膰, a偶 jeden m贸wi:
- Wiem! Mo偶e jak kto艣 b臋dzie jecha艂 przepisowo to damy mu 1000 z艂 nagrody?
- Dobra!
No i stan臋li, a tu zza zakr臋tu wytacza si臋 wolniutko syrenka. Policjant zatrzymuje auto i m贸wi:
- Panie kierowco, gratulujemy. W nagrod臋 za przepisow膮 jazd臋 dostaje pan 1000 z艂 nagrody! Na co pan przeznaczy te pieni膮dze?
- No, wreszcie zrobi臋 sobie prawo jazdy!
Siedz膮ca obok 偶ona m贸wi:
- Panie w艂adzo, pan go nie s艂ucha, on jak sobie popije to gada od rzeczy!
Z tylnego siedzenia wychyla si臋 babcia:
- A m贸wi艂am, Zdzisiu, 偶eby nie kra艣膰 tego samochodu!
Nagle otwiera si臋 baga偶nik i wyskakuje z niego dziadek:
- Co, ju偶 Austria?!

STRA呕 NIKOGO SI臉 NIE BOI...

STRA呕 NIKOGO SI臉 NIE BOI

Wychodzi s膮siad z domu, patrzy - jego auto perfidnie blokuje z ty艂u inny samoch贸d, zderzak w zderzak. Z przodu krzaki, wi臋c te偶 wyjecha膰 si臋 nie da. No to co? Wsiad艂 do auta i zatr膮bi艂 kilka razy. Uruchomi艂 alarm.
Minuty mijaj膮, 艣pieszy mu si臋 bardzo, a tu wszystkie w/w zabiegi nic nie da艂y i nie pojawi艂 si臋 w艂a艣ciciel, kt贸ry tak inteligentnie zaparkowa艂. Wkurzony zadzwoni艂 do stra偶y miejskiej. Komend臋 mamy blisko, wi臋c
pojawili si臋 w kilka minut. S膮siad delikatnie zasugerowa艂, 偶e mo偶e by tak holownik wyczarowa膰, coby zastawiacz si臋 nauczy艂 zasad 偶ycia w spo艂ecze艅stwie. Stra偶nicy kr臋c膮c g艂owami:
- No wie pan... Te auto ma rejestracje na WWL (dla niewarszawiak贸w - powiat wo艂omi艅ski), wi臋c nie wiadomo, kto to jest... Ale odchylimy panu krzaczek z przodu, mo偶e uda si臋 wyjecha膰...

Do prostytutki podchodzi...

Do prostytutki podchodzi policjant z obyczaj贸wki ubrany po cywilnemu i pyta:
- Ile?
- 50 dolar贸w.
Tajniak wyci膮ga kajdanki. Prostytutka:
- Hola, hola! Dla zbocze艅c贸w podw贸jna taryfa!

Idzie dw贸ch policjant贸w...

Idzie dw贸ch policjant贸w do pracy.
Jeden si臋 zatrzymuje i wyci膮ga z kieszeni miar臋 i odmierza metr.
Drugi go pyta:
- Co ty robisz?
- Niekt贸rzy m贸wi膮, 偶e je偶d偶膮 do pracy metrem. Tylko jak oni to robi膮?

Moja 偶ona mia艂a termin...

Moja 偶ona mia艂a termin porodu na przysz艂y weekend, jednak w ten pi膮tek ko艂o po艂udnia zadzwoni艂a do mnie z informacj膮, 偶e zaczyna rodzi膰. Wsiad艂em szybko w samoch贸d i po kilku minutach by艂em ju偶 przed blokiem. Nie mia艂em czasu 偶eby zaparkowa膰 na miejscu parkingowym wi臋c zatrzyma艂em si臋 na chodniku zaraz przed wej艣ciem i pobieg艂em na g贸r臋. Kiedy zszed艂em razem z 偶on膮 na d贸艂 niespe艂na 10min p贸藕niej na ca艂ej powierzchni przedniej szyby mia艂em naklejki z "karnymi kut***", kt贸rych w 偶aden spos贸b nie da艂o si臋 odklei膰. Tras臋 do szpitala pokona艂em z g艂ow膮 wystawion膮 przez boczn膮 szyb臋. YAFUD