Na ulicy spotykają się dwaj koledzy. - Gdzie tak biegniesz? - Do domu, muszę ugotować obiad! - A co, żona chora? - Nie, głodna!
Żona żali się do męża: - Czesław, jak to jest, że my nigdzie razem nie wychodzimy? - No dobra. Jutro opróżniam szambo, wezmę cię ze sobą.