Stoi pijak na ulicy i trzyma się kurczowo latarni. Zauważył go policjant i woła do niego: - Dokumenciki proszę! - Nie mam -- odpowiada pijak. - To skąd pan jest? - Jak to skąd -- Z Atlantydy! - Ale Atlantyda jest od dawna zalana! - A ja to nie!?!