- Jak się skończyła Twoja kłótnia z żoną? - Przyszła do mnie na kolanach! - I co powiedziała? - Szybko wyłaź spod łóżka Ty tchórzu!
Porządkując domowe dokumenty natrafiłem na akt ślubu. Zadumałem się nad nim... - Czego tam szukasz? - pyta żona. - Terminu ważności! I wtedy zaczęła się awantura.